The Day the Earth Stood Still
Mówią, że Keanu Reeves to aktor jednej miny. Lubię go wprawdzie, jednak z tą tezą trudno mi się kłócić. Mogę się jednak kłócić z tymi, którzy twierdzą, że to wada. Długo bym pewnie w dyskusji nie wytrwał, ale ostatnio pojawił się dobry argument – The Day the Earth Stood Still. W roli kosmity, zamkniętego w obcym dla siebie ludzkim ciele, Reeves sprawdził się bardzo dobrze.
Temat oklepany – obcy atakują ludzi. Jest w tym filmie jednak coś jeszcze bardziej wyzutego z oryginalności – ekologia. Przybyszom z kosmosu bliżej bowiem do działaczy Greenpeace niż do żołnierzy Armii Czerwonej. Dobrze to, czy źle? Fani Independence Day są pewnie zawiedzeni, ale mi to połączenie się podoba. Dwa oklepane wątki razem wypadają całkiem nieźle.
Nie zobaczymy tu wielu brawurowych walk z kosmitami – ci stosunkowo delikatnie, ale stanowczo, pokazują nam, że nie jesteśmy dla nich równymi przeciwnikami. Znalazło się kilka bardziej widowiskowych scen z użyciem efektów specjalnych, jednak główną treścią filmu są rozważania nad tym, czy zasługujemy na przetrwanie. Twórcy zwracają uwagę na kilka istotnych kwestii i prowokują do refleksji.
Generalnie film nie powala ani oryginalnością, ani wykonaniem, co nie znaczy, że jest wtórny w treści i kiepsko zrobiony. Przedstawia w całkiem ciekawej i przyjemniej w odbiorze formie problemy, które warto przemyśleć. Nie miałem niestety okazji zobaczyć pierwowzoru (film o którym piszę, to remake produkcji z 1951), który podobnież jest o niebo lepszy. Ktoś pokusi się o porównanie w komentarzach?
szel
Szczerze powiem, że jakieś 5 lat temu obejrzałem oryginał i zrobił na mnie ogromne wrażenie. Od tamtego czasu ściągam całą masę s-f z tamtych czasów. Trzeba przymknąć oko na niejedną rzecz tam, ale wtedy miał w sobie jakąś oryginalność. Tamten film raczej skupia się na zagrożeniu wojną atomową (w końcu to rok 1951 kiedy to bardzo duże były obawy przed taką wojną) i jakkolwiek współczesna wersja jest przystosowana do naszych czasów (obawa przed zniszczeniem planety poprzez jej zanieczyszczenie), to mnie mniej przekonuje.
Szczerze polecam obejrzenie starej wersji. Stary robot doprowadza mnie do szczerego uśmiechu, ale jest w tym filmie coś niesamowitego.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook